O co klienci pytają, zanim kupią
Zajrzyj do maili i czatu z ostatnich tygodni i wypisz pytania o konkretne produkty. Najwięcej powiedzą Ci te, w których ktoś próbuje dopasować towar do swojej sytuacji. „Zmieści się w przedpokoju 90 cm?” „Pasuje do modelu z 2022 roku?” „Czy 38 to na pewno mój rozmiar, skoro w innych firmach noszę 37?” „A wkręty są w zestawie?” Na żadne z nich nie odpowie zdanie o eleganckim stylu.
Przy każdym pytaniu sprawdź, czy odpowiedź w ogóle jest na stronie. Gdy jej brakuje, opis ma dziurę. Bywa też tak, że odpowiedź jest, tylko klient jej nie znalazł, bo wymiar siedzi w zakładce, której nikt nie otwiera, albo w tabeli pod nazwą zrozumiałą wyłącznie dla producenta.
Jak napisać opis produktu, który odpowiada na pytania
Zacznij od jednego zdania o tym, do czego i dla kogo jest produkt. „Plecak na codzienne dojazdy rowerem po mieście” mówi więcej niż trzy przymiotniki. Potem dane do wyboru. Jednostki i nazwy wariantów trzymaj takie same jak w katalogu, bo jeśli w opisie stoi „granat”, a przy wyborze wariantu „navy”, ktoś na pewno o to zapyta. Parametry najlepiej czyta się w tabeli, a krótki akapit przydaje się tam, gdzie sama liczba nie wystarcza, na przykład gdy szafka potrzebuje miejsca na otwarcie klapy.
Ostrożnie z obietnicami zgodności. „Zmieści się w każdym bagażniku” to proszenie się o kłopot, bo samochody mają różne otwory załadunkowe. Lepiej podać wymiary paczki i sposób pakowania. Klient porówna je ze swoim autem sam. W częściach zamiennych zostaw symbole producenta i dopisz obok tylko te modele, z którymi zgodność jest potwierdzona, bo wtedy ten sam produkt znajdzie i ktoś, kto szuka po zastosowaniu, i ktoś, kto przepisał numer z zepsutej części.
Zanim opublikujesz nową kartę, przejdź po niej z tą listą.
- Jest zdanie o zastosowaniu i są potwierdzone ograniczenia.
- Każdy wymiar ma jednostkę i wiadomo, czego dotyczy.
- Widać, co jest w zestawie, a co trzeba dokupić osobno.
- Jest informacja o dostępności i link do zasad dostawy oraz zwrotów.
Dwa przykłady przed i po
Weźmy wymyśloną szafkę na buty, której opis brzmi jak zdanie z początku tego tekstu. Po poprawce mógłby wyglądać tak: „Szafka na buty do wąskiego przedpokoju. Szerokość 80 cm, głębokość 24 cm, wysokość 105 cm. Klapy uchylają się do przodu, więc przed szafką zostaw około 30 cm wolnego miejsca. Mieści buty do rozmiaru 45. W zestawie są kołki i uchwyt do przykręcenia do ściany.” Wyszło kilka zdań więcej. Każde odpowiada na pytanie, które inaczej trafiłoby do Twojej skrzynki.
Z torbą jest podobnie. Opis „Pojemna torba na laptopa, świetna do pracy” nie mówi nic o tym, czy wejdzie do niej laptop klienta. Lepsza wersja podaje to, czego on potrzebuje: „Komora na laptopa ma w środku 36 × 25 × 3 cm. Zmierz swój laptop, a jeśli nosisz go w etui, zmierz go razem z etui. Komora zapina się na zamek, pasek na ramię da się odpiąć.” Klient dostaje wymiary i sam decyduje, bo to on zna swój sprzęt. Hasło „pasuje każdy laptop 15,6 cala” zostaw na produkty, przy których masz to zmierzone albo potwierdzone przez producenta.
Opis czyta też wyszukiwarka i bot
Google w poradniku Search Central zaleca treść pomocną dla czytelnika i nie obiecuje ruchu za samą długość opisu. Używaj nazw, po których ludzie rozpoznają produkt, a potoczną nazwę dopisz obok technicznej, o ile obie oznaczają to samo.
Wyszukiwarkę w sklepie sprawdź osobno. Wpisz nazwę modelu, potem spróbuj znaleźć ten sam produkt po zastosowaniu, na przykład „szafka do wąskiego przedpokoju”. Jeśli za drugim razem go nie ma, zajrzyj do ustawień, bo nie każda wyszukiwarka przeszukuje opisy.
Bot w sklepie odpowiada z tego samego katalogu. CartBot szuka w podłączonych danych produktów i w bazie wiedzy, więc dopisany wymiar trafi do jego odpowiedzi po najbliższej synchronizacji. Po poprawce zapytaj go o ten wymiar i o coś, czego w opisie nadal brakuje. W drugim przypadku powinien przyznać, że nie ma tej informacji, zamiast potwierdzać zgodność na podstawie samej nazwy.
Jeśli opisy produktów piszesz z pomocą AI, pamiętaj, że model pisze płynnie bez względu na to, czy zna fakty. Daj mu zmierzone wymiary i pytania klientów, a każdą liczbę z gotowego tekstu porównaj z produktem albo kartą producenta, zanim opublikujesz.
Od których kart zacząć
Nie poprawiaj wszystkiego naraz. Zacznij od produktów, przy których pytania albo zwroty wracają z tego samego powodu i potrafisz ten powód wskazać. Może to być 20 kart, może 8, zależnie od tego, ile czasu zajmie Ci zmierzenie i sprawdzenie danych. Z pierwszej serii zrobisz wzór dla kolejnych opisów.
Przed zmianą zanotuj przy każdej karcie liczbę pytań i odsłon z ostatniego miesiąca, a po publikacji porównaj podobny okres. Mniej pytań przy mniejszym ruchu jeszcze niczego nie dowodzi, więc licz pytania w stosunku do odwiedzin.
Przy każdej poprawionej karcie zapisz, skąd masz wymiary, z własnego pomiaru czy z karty producenta. Kiedy przyjdzie następna dostawa, szybko sprawdzisz, czy opis pasuje do towaru, który leży na półce. Na początek wybierz jedną kartę, przy której pytania wracają najczęściej, i przepisz ją według listy wyżej.
