Mobilny sklep internetowy: test zakupu na własnym telefonie

Osoba robi zakupy w telefonie jadąc komunikacją miejską

Klawiatura wyskakuje i zasłania przycisk „Dalej”. Klient wpisuje numer domu z literówką, dostaje komunikat o błędzie i widzi pusty formularz, więc cały adres musi wpisać od nowa, kciukiem, w tramwaju. Takich rzeczy nie zobaczysz na komputerze, nawet w zwężonym oknie przeglądarki. Dlatego mobilny sklep internetowy trzeba przejść tak, jak przechodzi go klient, z telefonem w ręku i aż do powrotu z płatności.

Mobilny sklep internetowy w Twojej analityce

W raporcie Gemius „E-commerce w Polsce 2025” smartfon zebrał 82% wskazań jako urządzenie używane do zakupów w sieci. To deklaracje badanych. Ilu Twoich klientów kupuje na telefonie, powie Ci tylko Twoja analityka.

Telefon porównuj z komputerem w tym samym okresie i patrz przy tym na źródło ruchu, bo osoba, która trafiła do sklepu z reklamy, kupuje w innych warunkach niż stała klientka wpisująca adres z pamięci. Sama różnica w konwersji między urządzeniami nie wskazuje jeszcze błędu w formularzu.

Szukaj, gdzie zakup się urywa. Jeśli klienci na telefonie dochodzą do wyboru dostawy i tam znikają, test zaczynasz od tego kroku. Gdy odpadają wcześniej, zaczynasz od karty produktu i dodania wariantu do koszyka.

Karta produktu na małym ekranie

Weź do ręki prawdziwy telefon i zacznij od karty produktu. Zdjęcie powinno dać się powiększyć palcami, a opis schowany w zwijanych sekcjach musi się rozwijać i dać się przeczytać bez przewijania w bok. Zwróć też uwagę na wszystko, co przykleja się do krawędzi ekranu, od paska z promocją po przycisk zakupu, bo na telefonie takie elementy potrafią zjeść spory kawałek widoku.

Sprawdź przy okazji, w którym momencie klient pierwszy raz widzi koszt dostawy. Jeśli dopiero w ostatnim kroku, musi przejść na telefonie cały formularz, zanim się dowie, ile naprawdę zapłaci.

Formularz na klawiaturze ekranowej

W formularzu zacznij bez zapisanych danych, bo tak widzi go ktoś, kto kupuje u Ciebie pierwszy raz i nie ma jeszcze konta. Przy okazji policz pola i zastanów się, bez których naprawdę nie wyślesz paczki. Potem powtórz próbę z autouzupełnianiem i zobacz, czy adres wskoczył we właściwe pola.

Teraz zrób błąd specjalnie. Wpisz złą wartość w wymaganym polu i spróbuj przejść dalej. Dobry formularz pokaże, co poprawić, i zostawi resztę danych na miejscu, bo jedna pomyłka w numerze domu nie powinna kończyć się wpisywaniem całego adresu od początku.

Badania mobilnych formularzy Baymard opisują kłopoty z klawiaturą i małą przestrzenią ekranu. Dlatego przy każdym polu sprawdź, czy wyskakuje właściwa klawiatura, na przykład numeryczna przy telefonie i kodzie pocztowym, i czy etykieta pola nie znika, kiedy zaczynasz pisać. Przy numerze telefonu zobacz jeszcze, czy sklep przyjmie go w formie, w jakiej wpisują go Twoi klienci, na przykład ze spacjami albo z +48.

Płatność i powrót do sklepu

Najmniej oczywisty fragment to wyjście do operatora płatności i powrót. Wybraną metodę przejdź do końca, a potem jeszcze raz, tym razem anulując płatność w połowie i ponawiając ją. Zapisz, co zobaczysz po każdej próbie. Bramki płatności różnią się między sobą, a test dotyczy Twojej integracji i Twojego szablonu, więc cudze doświadczenia niewiele Ci tu powiedzą.

Czy czat zasłania przycisk zakupu na telefonie?

Przed kasą klient powinien móc sprawdzić wybrany wariant i ilość, więc otwórz zdjęcie produktu i tabelę wymiarów, a potem wróć do koszyka. Powrót nie może kasować wyboru ani wyrzucać na początek długiej listy produktów.

Zostaje okno czatu. Otwórz je na karcie produktu i sprawdź, czy da się je zamknąć jednym ruchem i czy zamknięty dymek nie przykrywa przycisku „Dodaj do koszyka”, także wtedy, gdy na dole ekranu wisi jeszcze baner cookies. Powtórz to z powiększonym tekstem w ustawieniach telefonu, bo nie każdy czyta na domyślnej czcionce.

CartBot pokazuje w rozmowie karty produktów i na wspieranych platformach dodaje produkt prosto do koszyka, co na małym ekranie skraca drogę do zakupu. Sprawdź to na swoim szablonie, razem z wyborem wariantu. Czat jest jednak dodatkową drogą, więc po jego zamknięciu informacje o produkcie i przycisk zakupu muszą zostać na swoim miejscu.

Jak opisać usterkę, żeby ktoś ją naprawił

Z hasłem „wersja mobilna słabo sprzedaje” osoba naprawiająca sklep może tylko zgadywać. Zdanie „po powrocie z płatności koszyk jest pusty, ale nie ma potwierdzenia” daje jej konkretny punkt startu, zwłaszcza gdy dopiszesz adres strony i model telefonu z przeglądarką, na których wyszedł błąd.

Najpierw naprawiasz to, co blokuje zakup. Po każdej poprawce przechodzisz te same kroki jeszcze raz i dopiero wtedy patrzysz na wyniki z podobnego ruchu, bo inaczej nie wiesz, czy pomogła poprawka, czy zmieniła się kampania. Nagranie albo notatkę z testu zachowaj. Przy następnej zmianie szablonu sprawdzisz z nią, czy stary błąd nie wrócił.

Sprawdź CartBota w swoim sklepie

Wycena w 24 h. Bez zobowiązań i bez karty.